Perełka północy: Dolina Elqui

piscoelqui1

Bezchmurne, czyste niebo iskrzące się gwiazdami, potężne wzgórza z licznymi uprawami winogron, rozrzucone w okolicy małe, andyjskie wioski i miasteczka. Jeśli ktoś pyta mnie o ulubione miejsca w Chile na północ od Santiago, to bez wahania polecam Dolinę Elqui, położoną w sercu tzw. Małej Północy (El Norte Chico).

Niewiele jest miejsc na świecie, w których kosmos wydaje się równie bliski i tak dostępny, a niebo tak dobrze widoczne i gęsto zapełnione gwiazdami. Przez ok. 300 nocy nieboskłon w Dolinie Elqui, położonej ok. 570 km od Santiago i stanowiącej samo serce tzw. „Małej Północy” Chile („El Norte Chico”) jest całkiem bezchmurne.

Czytaj dalej „Perełka północy: Dolina Elqui”

Kuchnia i tradycje: Ulubione drinki Chilijczyków

cola de monoChilijczycy są wyjątkowo kreatywni, jeśli chodzi o napoje alkoholowe (i ich wymyślne nazwy). Najczęstszą bazę tutejszych trunków stanowią dwa produkty, uważane za największe skarby narodowe: wino i pisco, czyli alkohol w stylu brandy, liczący ok. 30-35%, otrzymywany ze sfermentowanych winogron, które poddano destylacji. Dodajmy, że pisco jest świętym napojem także w Peru i oba kraje uważają, że należy im się w tym względzie pierwszeństwo. Choć większość teorii dotyczących narodzin tego alkoholu skłania się ku jego genom peruwiańskim, to w Chile spożywa się go znacznie więcej. Dyplomatycznie uznajmy więc, że posiada ono dwie ojczyzny. A oto zestaw trzynastu charakterystycznych trunków, których większość ma chilijskie korzenie i których warto (należy?) spróbować, będąc w tym kraju. Salud! (Na zdrowie!) Czytaj dalej „Kuchnia i tradycje: Ulubione drinki Chilijczyków”

Kuchnia i tradycje: Boże Narodzenie w Ameryce Południowej

Właśnie dobiegły końca moje kolejne święta, których nie spędziłam w Polsce. W ciągu ostatnich kilku lat wypadło mi świętować je w Azji (na południu Tajlandii) i w Ameryce Południowej – raz w Argentynie i cztery razy w Chile. Im dłużej obchodzę Boże Narodzenie za granicą, tym bardziej doceniam to, jak dużo serca wkłada się w przygotowania do świąt w naszym kraju, jak wiele mają one tradycji oraz smaków i jak bardzo nastrojowy i wyjątkowy może być to czas. Z drugiej strony, w wielu innych miejscach na świecie – w tym również w Chile – podchodzi się do tych dni bardziej „na luzie”, co też ma swoje plusy. Etykieta dotycząca m.in. rytuałów i potraw nie jest tak sztywna, a święta mają być po prostu miło spędzonym czasem z bliskimi.

Mieszkając od kilku lat za granicą przyzwyczaiłam się już trochę do tego, że w te świąteczne dni może być inaczej, a inaczej nie znaczy „gorzej”. Tych różnic jest sporo i postanowiłam o nich napisać. Z okazji mijających świąt przygotowałam trochę ciekawostek na temat tego, jak spędza się Navidad, czyli Boże Narodzenie w różnych krajach Ameryki Południowej – przede wszystkim w Chile, w którym mieszkam i którego tradycje podglądam na co dzień.

palmeraluces

Czytaj dalej „Kuchnia i tradycje: Boże Narodzenie w Ameryce Południowej”

5 chilijskich reżyserek, które warto znać

Chilijskie kino, trafiające na festiwale i często lądujące w kinowym obiegu, jest całkiem dobrze znane w Polsce. Takie postaci, jak nagrodzony Oscarem Sebastián Lelio, wyróżniony na Berlinale i w Cannes Pablo Larraín czy doceniony na festiwalu Sundance Sebastián Silva bywają rozpoznawalne wśród polskich kinomanów, a większość ich produkcji jest lub była u nas dostępna podczas festiwali, przeglądów, tradycyjnej dystrybucji, w telewizji czy na DVD. O samym kinie chilijskim pisałam już co nieco dla różnych tytułów prasowych i internetowych – wkrótce przygotuję zestaw kilku esejów lub recenzji również tutaj, na moim blogu.

losperros
Antonia Zegers i Alfredo Castro w „Psach” („Los perros”) Marceli Said

Podobnie jak w innych krajach, również w Chile przemysł filmowy jest zdominowany przez mężczyzn i trudno kobietom przez ten szklany sufit się przebić. Przykład? Zaledwie 10 z 46 chilijskich filmów, które w zeszłym (2017) roku trafiły do kin było nakręconych przez kobiety. Liczne są też przypadki mobbingu w branży filmowej, niektóre z nich wyszły na jaw przy okazji akcji #metoo. Jedną z najgłośniejszych tego typu spraw jest ta, której bohaterem stał się Nicolás López. Reżysera chilijsko-amerykańskiej koprodukcji „Aftershock” (2012) oraz wielu komedii (m.in. bijącej rekordy box-office „Bez filtra”) oskarżono w czerwcu tego roku o molestowanie seksualne. Na przestrzeni paru tygodni zebrało się kilkanaście kobiet, które zaczęły zeznawać przeciwko niemu. Proces w tej sprawie nadal trwa.

W proponowanym zestawieniu postanowiłam przyjrzeć się więc tym często tłumionym lub po prostu gorzej słyszalnym głosom – twórczości chilijskich reżyserek-kobiet. Selekcja nie była łatwa, bo godnych uwagi talentów jest naprawdę sporo, ale postanowiłam wybrać te autorki, które mają na koncie co najmniej dwa-trzy filmy pełnometrażowe.

Czytaj dalej „5 chilijskich reżyserek, które warto znać”

Puerto Williams – miasteczko na końcu świata

20180314_155548

Najdalej wysunięte na południe miasteczko świata powstało 21 listopada 1953 roku na Wyspie Navarino i nosiło początkowo nazwę „Puerto Luisa”. Skąd później wzięło się „Williams”, które przylgnęło do tego miejsca na stałe? Przemianowano je tak na cześć brytyjskiego kapitana Johna Williamsa Wilsona, który dotarł na południowy skrawek współczesnego Chile w latach 80. XVI wieku i założył m.in. osadę Fuerte Bulnes (Fort Bulnes) – pierwszą nad Cieśniną Magellana. Czytaj dalej „Puerto Williams – miasteczko na końcu świata”

Persona non grata, czyli Kapuściński w Chile

kappap
Ryszard Kapuściński, fot. Maciej Bilewicz (PAP)

Ryszard Kapuściński poświęcił Ameryce Łacińskiej wiele swoich podróży i tekstów, m.in. słynną „Wojnę futbolową” (1978) i „Chrystusa z karabinem na ramieniu” (1975). Jest też w tym regionie ceniony, a nawet kochany. Dość powiedzieć, że w Chile, gdzie polscy autorzy są znani tylko przez literackich koneserów, znajdziemy sporo tłumaczeń jego książek (sprowadzanych zwykle z Hiszpanii) i spotkamy wiele osób, które nie tylko o nim słyszały, ale też go czytały. Co jednak ciekawe, w Polsce o chilijskim epizodzie cesarza reportażu nie wie się zbyt wiele, mimo że był to kraj ważny dla jego losów i dziennikarskiej drogi. Sam też Kapuściński najpewniej chętnie by o tym fragmencie swojej biografii zapomniał. Chile było pierwszym krajem, który autor „Podróży z Herodotem” odwiedził w Ameryce Łacińskiej. I jednym z niewielu, z których został praktycznie wyrzucony.

Czytaj dalej „Persona non grata, czyli Kapuściński w Chile”

Miasta czerwonych nocy. Malarstwo Claudia Bravo

Jeden z najwybitniejszych chilijskich malarzy. Hiperrealista, który sam siebie uważał za surrealistę. Czołowy reprezentant latynoamerykańskiej sztuki współczesnej, który w swoim malarstwie czerpał inspiracje przede wszystkim ze świata Maghrebu. Pochodził z ubogiej rodziny rolników, umarł jako bogacz. Biografia Claudia Bravo, podobnie jak jego postać, pełna jest kontrastów i nieoczywistości. 

anartfulmoment
Kirke (1986)

Czytaj dalej „Miasta czerwonych nocy. Malarstwo Claudia Bravo”