Fantastyczna „Gloria Bell” Sebastiána Lelio

Oscar dla „Fantastycznej kobiety” zaczął otwierać przed chilijskim reżyserem wiele drzwi – również tych w Hollywood. Kiedy Amerykanie zapragnęli zobaczyć w kinie własną wersję jego „Glorii” (2013) i wybór głównej aktorki padł na Julianne Moore, gwiazda postawiła jeden warunek: remake również ma nakręcić Sebastián Lelio. W ten sposób powstała opowieść o fantastycznej Glorii Bell – filmowy hołd dla kobiecej siły i niezależności. 

gloria bell Czytaj dalej „Fantastyczna „Gloria Bell” Sebastiána Lelio”

Alfabet Sergio Larraína

Legenda współczesnej fotografii. Jeden z najbardziej cenionych chilijskich artystów XX wieku. Mimo że porzucił świat sztuki niedługo po tym, jak na dobre się w nim zadomowił, zapisał się w historii jako jeden z tych największych. 

Sergio Larraín (1931 – 2012) pochodził z bogatej rodziny i odziedziczył po ojcu ważne, otwierające wiele drzwi nazwisko. Gdy jednak chwytał za aparat, najczęściej kierował obiektyw w stronę zwykłej, często ubogiej codzienności. Nazywany był „poetą ulicy” i „fotografem-wagabundą”, bo chętnie patrzył tam, gdzie zaglądali nieliczni – do slumsów, zadymionych barów i burdeli, niebezpiecznych dzielnic rządzonych przez sycylijską cosa nostrę. Spacerował po cienkiej linii społecznych marginesów przede wszystkim w Chile, ale też w innych krajach, głównie Europy i Afryki, po których podróżował w latach 50. i 60. Zawsze właśnie to, co zwyczajne i anonimowe wydawało mu się najciekawsze, najbardziej godne utrwalenia. Przylgnęło do niego miano „łowcy cudów” – tropił piękno tam, gdzie wydawało się to niemożliwe.

dziewczynki valpo
Las hijas de los pescadores, 1956

Czytaj dalej „Alfabet Sergio Larraína”

Najprawdziwsze kłamstwa świata. Kino Lucrecii Martel

LucreciaMartelfoto

Duszne, niemal pustynne powietrze, nostalgiczny urok kolonialnej architektury, skaliste wzgórza Andów na wyciągnięcie ręki i unoszący się w powietrzu aromat yerba mate – świętego napoju Argentyńczyków. Ze wszystkich tych elementów utkany jest pejzaż Salty, miasta położonego w górskiej dolinie na północy kraju, gdzie przyszła na świat i dorastała Lucrecia Martel (1966).

Jedna z najciekawszych autorek latynoamerykańskiego kina i współczesnego kina w ogóle sama o sobie mówi: „Ja tylko bywam reżyserką, nie myślę o tym jako o moim stałym zajęciu”. Tę skromność można zapewne wytłumaczyć faktem, że Martel rzeczywiście tworzy filmy dość rzadko, a ostatnią produkcję, długo oczekiwaną „Zamę” (2017), nakręciła po niemal dziewięciu latach przerwy.  Czytaj dalej „Najprawdziwsze kłamstwa świata. Kino Lucrecii Martel”

5 chilijskich reżyserek, które warto znać

Chilijskie kino, trafiające na festiwale i często lądujące w kinowym obiegu, jest całkiem dobrze znane w Polsce. Takie postaci, jak nagrodzony Oscarem Sebastián Lelio, wyróżniony na Berlinale i w Cannes Pablo Larraín czy doceniony na festiwalu Sundance Sebastián Silva bywają rozpoznawalne wśród polskich kinomanów, a większość ich produkcji jest lub była u nas dostępna podczas festiwali, przeglądów, tradycyjnej dystrybucji, w telewizji czy na DVD. O samym kinie chilijskim pisałam już co nieco dla różnych tytułów prasowych i internetowych – wkrótce przygotuję zestaw kilku esejów lub recenzji również tutaj, na moim blogu.

losperros
Antonia Zegers i Alfredo Castro w „Psach” („Los perros”) Marceli Said

Podobnie jak w innych krajach, również w Chile przemysł filmowy jest zdominowany przez mężczyzn i trudno kobietom przez ten szklany sufit się przebić. Przykład? Zaledwie 10 z 46 chilijskich filmów, które w zeszłym (2017) roku trafiły do kin było nakręconych przez kobiety. Liczne są też przypadki mobbingu w branży filmowej, niektóre z nich wyszły na jaw przy okazji akcji #metoo. Jedną z najgłośniejszych tego typu spraw jest ta, której bohaterem stał się Nicolás López. Reżysera chilijsko-amerykańskiej koprodukcji „Aftershock” (2012) oraz wielu komedii (m.in. bijącej rekordy box-office „Bez filtra”) oskarżono w czerwcu tego roku o molestowanie seksualne. Na przestrzeni paru tygodni zebrało się kilkanaście kobiet, które zaczęły zeznawać przeciwko niemu. Proces w tej sprawie nadal trwa.

W proponowanym zestawieniu postanowiłam przyjrzeć się więc tym często tłumionym lub po prostu gorzej słyszalnym głosom – twórczości chilijskich reżyserek-kobiet. Selekcja nie była łatwa, bo godnych uwagi talentów jest naprawdę sporo, ale postanowiłam wybrać te autorki, które mają na koncie co najmniej dwa-trzy filmy pełnometrażowe.

Czytaj dalej „5 chilijskich reżyserek, które warto znać”

Filmowcy z Paragwaju, których warto znać

O Paragwaju wie się w Polsce niewiele i podobnie jest z jego kinem. Z okazji premiery „Dziedziczek”, paragwajskiego kandydata do Oskara, nagrodzonego m.in. na MFF w Berlinie i San Sebastian – kilka słów o kinematografii tego kraju i jej najważniejszych postaciach.

dziedziczki2

Czytaj dalej „Filmowcy z Paragwaju, których warto znać”

Miasta czerwonych nocy. Malarstwo Claudia Bravo

Jeden z najwybitniejszych chilijskich malarzy. Hiperrealista, który sam siebie uważał za surrealistę. Czołowy reprezentant latynoamerykańskiej sztuki współczesnej, który w swoim malarstwie czerpał inspiracje przede wszystkim ze świata Maghrebu. Pochodził z ubogiej rodziny rolników, umarł jako bogacz. Biografia Claudia Bravo, podobnie jak jego postać, pełna jest kontrastów i nieoczywistości. 

anartfulmoment
Kirke (1986)

Czytaj dalej „Miasta czerwonych nocy. Malarstwo Claudia Bravo”

Dziedziczki, Marcelo Martinessi

W ostatni piątek, 2 listopada, do polskich kin trafiły „Dziedziczki” Marcelo Martinessiego, wyróżnione m.in. Srebrnym Niedźwiedziem dla najlepszej aktorki, nagrodą FIPRESCI i nagrodą im. Alfreda Bauera. Film jest też paragwajskim kandydatem do Oskara dla najlepszej produkcji nieanglojęzycznej. Pod koniec września na łamach „Ekranów” 5 (45)/2018 ukazała się moja recenzja tego obrazu.

dziedziczki Czytaj dalej „Dziedziczki, Marcelo Martinessi”