5 chilijskich reżyserek, które warto znać

Chilijskie kino, trafiające na festiwale i często lądujące w kinowym obiegu, jest całkiem dobrze znane w Polsce. Takie postaci, jak nagrodzony Oscarem Sebastián Lelio, wyróżniony na Berlinale i w Cannes Pablo Larraín czy doceniony na festiwalu Sundance Sebastián Silva bywają rozpoznawalne wśród polskich kinomanów, a większość ich produkcji jest lub była u nas dostępna podczas festiwali, przeglądów, tradycyjnej dystrybucji, w telewizji czy na DVD. O samym kinie chilijskim pisałam już co nieco dla różnych tytułów prasowych i internetowych – wkrótce przygotuję zestaw kilku esejów lub recenzji również tutaj, na moim blogu.

losperros
Antonia Zegers i Alfredo Castro w „Psach” („Los perros”) Marceli Said

Podobnie jak w innych krajach, również w Chile przemysł filmowy jest zdominowany przez mężczyzn i trudno kobietom przez ten szklany sufit się przebić. Przykład? Zaledwie 10 z 46 chilijskich filmów, które w zeszłym (2017) roku trafiły do kin było nakręconych przez kobiety. Liczne są też przypadki mobbingu w branży filmowej, niektóre z nich wyszły na jaw przy okazji akcji #metoo. Jedną z najgłośniejszych tego typu spraw jest ta, której bohaterem stał się Nicolás López. Reżysera chilijsko-amerykańskiej koprodukcji „Aftershock” (2012) oraz wielu komedii (m.in. bijącej rekordy box-office „Bez filtra”) oskarżono w czerwcu tego roku o molestowanie seksualne. Na przestrzeni paru tygodni zebrało się kilkanaście kobiet, które zaczęły zeznawać przeciwko niemu. Proces w tej sprawie nadal trwa.

W proponowanym zestawieniu postanowiłam przyjrzeć się więc tym często tłumionym lub po prostu gorzej słyszalnym głosom – twórczości chilijskich reżyserek-kobiet. Selekcja nie była łatwa, bo godnych uwagi talentów jest naprawdę sporo, ale postanowiłam wybrać te autorki, które mają na koncie co najmniej dwa-trzy filmy pełnometrażowe.

Czytaj dalej „5 chilijskich reżyserek, które warto znać”

Puerto Williams – miasteczko na końcu świata

20180314_155548

Najdalej wysunięte na południe miasteczko świata powstało 21 listopada 1953 roku na Wyspie Navarino i nosiło początkowo nazwę „Puerto Luisa”. Skąd później wzięło się „Williams”, które przylgnęło do tego miejsca na stałe? Przemianowano je tak na cześć brytyjskiego kapitana Johna Williamsa Wilsona, który dotarł na południowy skrawek współczesnego Chile w latach 80. XVI wieku i założył m.in. osadę Fuerte Bulnes (Fort Bulnes) – pierwszą nad Cieśniną Magellana. Czytaj dalej „Puerto Williams – miasteczko na końcu świata”

Filmowcy z Paragwaju, których warto znać

O Paragwaju wie się w Polsce niewiele i podobnie jest z jego kinem. Z okazji premiery „Dziedziczek”, paragwajskiego kandydata do Oskara, nagrodzonego m.in. na MFF w Berlinie i San Sebastian – kilka słów o kinematografii tego kraju i jej najważniejszych postaciach.

dziedziczki2

Czytaj dalej „Filmowcy z Paragwaju, których warto znać”

Persona non grata, czyli Kapuściński w Chile

kappap
Ryszard Kapuściński, fot. Maciej Bilewicz (PAP)

Ryszard Kapuściński poświęcił Ameryce Łacińskiej wiele swoich podróży i tekstów, m.in. słynną „Wojnę futbolową” (1978) i „Chrystusa z karabinem na ramieniu” (1975). Jest też w tym regionie ceniony, a nawet kochany. Dość powiedzieć, że w Chile, gdzie polscy autorzy są znani tylko przez literackich koneserów, znajdziemy sporo tłumaczeń jego książek (sprowadzanych zwykle z Hiszpanii) i spotkamy wiele osób, które nie tylko o nim słyszały, ale też go czytały. Co jednak ciekawe, w Polsce o chilijskim epizodzie cesarza reportażu nie wie się zbyt wiele, mimo że był to kraj ważny dla jego losów i dziennikarskiej drogi. Sam też Kapuściński najpewniej chętnie by o tym fragmencie swojej biografii zapomniał. Chile było pierwszym krajem, który autor „Podróży z Herodotem” odwiedził w Ameryce Łacińskiej. I jednym z niewielu, z których został praktycznie wyrzucony.

Czytaj dalej „Persona non grata, czyli Kapuściński w Chile”

Miasta czerwonych nocy. Malarstwo Claudia Bravo

Jeden z najwybitniejszych chilijskich malarzy. Hiperrealista, który sam siebie uważał za surrealistę. Czołowy reprezentant latynoamerykańskiej sztuki współczesnej, który w swoim malarstwie czerpał inspiracje przede wszystkim ze świata Maghrebu. Pochodził z ubogiej rodziny rolników, umarł jako bogacz. Biografia Claudia Bravo, podobnie jak jego postać, pełna jest kontrastów i nieoczywistości. 

anartfulmoment
Kirke (1986)

Czytaj dalej „Miasta czerwonych nocy. Malarstwo Claudia Bravo”

Cmentarz końca świata

Z okazji niedawnego Święta Zmarłych przedstawię Wam miejsce, które nosi miano najpiękniejszego cmentarza Chile, a nawet jednego z najpiękniejszych na świecie. Znajduje się on w jednym z najdalej wysuniętych na południe miast świata, mroźnym i wietrznym Punta Arenas. 

20180312_152125

Leżące na skraju Chile i krańcach Patagonii miasto, będące dziś stolicą regionu Magallanes i Antarktyki, w przeszłości uznawane było za jedno z najbogatszych i najbardziej kosmopolitycznych w całej Ameryce Południowej. W połowie XIX wieku, wkrótce po jego narodzinach (1848) tłumnie ściągali tu emigranci m.in. z ówczesnych Prus, imperium rosyjskiego, Włoch czy Austro-Węgier. Na ulicach częściej można było więc usłyszeć obce języki zamiast hiszpańskiego. Rozwój i bogactwo Punta Arenas zawdzięczało przede wszystkim swojemu strategicznemu położeniu: aż do momentu otwarcia kanału panamskiego w 1920 roku pozostawało jednym z najważniejszych portów Ameryki Łacińskiej i jednym z najruchliwszych na świecie.

Czytaj dalej „Cmentarz końca świata”

Dziedziczki, Marcelo Martinessi

W ostatni piątek, 2 listopada, do polskich kin trafiły „Dziedziczki” Marcelo Martinessiego, wyróżnione m.in. Srebrnym Niedźwiedziem dla najlepszej aktorki, nagrodą FIPRESCI i nagrodą im. Alfreda Bauera. Film jest też paragwajskim kandydatem do Oskara dla najlepszej produkcji nieanglojęzycznej. Pod koniec września na łamach „Ekranów” 5 (45)/2018 ukazała się moja recenzja tego obrazu.

dziedziczki Czytaj dalej „Dziedziczki, Marcelo Martinessi”